Adopcja serca – Teresa

Zbliża się czas w którym należy opłacić kolejny rok Adopcji Serca.  Ze sprzedaży dekoracji bożonarodzeniowych uzyskaliśmy kwotę 653,50 zł z czego: 

320 zł przeznaczyliśmy na akcję Mikołaj dla Dzieci Fundacji, 

10 zł na słodki upominek dla wolontariuszy.

Pozostała kwota 323,50 zł została przekazana na opłacenie roku szkolnego 2019/2020 Teresie w ramach akcji Adopcja Serca.

——————————————————————-

ŻYCZENIA OD SIOSTRY MISJONARKI

Wielkanoc 2019

  „Pan jest moim Pasterzem, nie brak mi  niczego.

  Prowadzi mnie nad wody, gdzie mogę odpocząć,

 ożywia moją duszę.”  Psalm 23

Drodzy  Rodzice Adopcyjni

Na nadchodzące Święta Wielkanocne życzę w imieniu naszych dzieci, ich rodzin i misjonarek jak również w swoim, obfitych łask i błogosławieństwa od Chrystusa Zmartwychwstałego, spokojnych i radosnych w gronie rodzinnym spędzonych dni świątecznych.

Przeżywamy obecnie okres Wielkiego Postu, okres, który przypomina nam, że życie nie kończy się z chwilą śmierci, że Jezus poprzez swoją MIŁOŚĆ  do nas,  odkupił nas przez KRZYŻ i ZMARTWYCHWSTANIE i tym samym OTWORZYŁ  nam bramy NIEBA. A więc śmierć jest tylko przejściem  do życia w DOMU OJCA . Przeżyjmy ten okres w wielkiej bliskości Jezusa, pozwólmy Mu wziąć się na ramiona jak osłabioną  owieczką, a wtedy święto Zmartwychwstania będziemy świętować z radośniejszym ALLELUJA !!!

W tym wszystkim co czynimy dla drugiego człowieka niech będzie uwielbiony Pan Bóg.

 Z darem modlitwy i radosnym Alleluja 

s. Teresa Gieńko

————————————————————————–

Garść wiadomości z ziemi Afrykańskiej. 

Dzieci i ich rodziny oraz misjonarki są bardzo wdzięczni za Waszą pomoc materialną i duchową. Kościół w Afryce jest stosunkowo młody, wiara u ludzi też krucha, nie mają wielkich tradycji, która jak wiemy pomaga nam w wierze. W ich tradycji w dalszym ciągu prześladują wierzenia pogańskie i przeróżne magie. A więc nie jest im łatwo uwierzyć w jednego Boga i żyć według nauki Kościoła. Analfabetyzm też uniemożliwia poznawanie Boga, dlatego pomoc misjonarzy w edukacji dzieci i młodzieży jest bezcenna. Siostra misjonarka nie potrafi powiedzieć, ile młodzieży już skończyło swoją edukację z adopcji, ale jest ich sporo. Część poszła na studia, inni znaleźli pracę a jeszcze inni pozakładali swoje rodziny. Nie ważne, czy ukończą szkołę podstawową czy zdobędą zawód, w ich warunkach ważne jest to , że nauczyli się języka urzędowego ( francuski), pisać i rachować.

—————————————————

Powrót do szkoły.

W Kamerunie często bywa tak, że po wakacjach  nie wszystkie dzieci wracają do szkoły.  Starsze dzieci, to oczywiste, ponieważ adopcja serca ma już 8 lat, więc sporo dzieci skończyło swoją edukację. Jedni zakończyli na podstawówce, inni na gimnazjum jeszcze inni zdali maturę, dwóch poszło do seminarium, kilkoro już poszło na studia, jeden chłopak dostał stypendium na studia do Niemiec.

Są takie dzieci, szczególnie sieroty przekazywane z rąk do rąk w rodzinie, lub całe rodziny zmieniają miejsce zamieszkania. Misjonarka nie jest w stanie udzielić informacji, czy dziecko, gdzieś pojechało czy pójdzie do szkoły czy nie. Bardzo często dowiaduje się od innych, że rodzina wyjechała, lub dziecko zabrała inna ciocia. W tym wszystkim jest to dobre, że nie ma dzieci ulicy, bo rodzina choć ma często swoich dzieci siedmioro, to weźmie jeszcze po swojej siostrze, która zmarła następną piątkę.

Każda misjonarka mówi, że nawet jeden rok nauki nie jest stracony, bo dziecko przez rok wiele jest w stanie się nauczyć, oczywiście na jego warunki intelektualne. Musimy ciągle pamiętać, że do adopcji brane są dzieci najbiedniejsze i jest ich najwięcej  z wiosek, bo tam jest największa potrzeba.

Przy okazji szkoły czy przedszkola a szczególnie przy misji, dzieci są dożywiane, leczone, odciążone od pracy fizycznej, bo w szkole są  od 8 do 16. Często dostają od misjonarek ubrania, czy obuwie, tam dzieci chodzą w klapkach plastykowych, nieraz trzeba zakupić całej klasie takie klapki, ponieważ dzieci przychodzą w zniszczonym obuwiu np. w klapkach z połową  podeszwy.

Kiedy dziecko jest chore na malarię, idzie do szkoły nieraz z 5 km , bo matka czy babcia wie, że tam dostanie leki. Po otrzymaniu leków, dziecko w gorączce z bólem głowy musi znów wrócić do domu oczywiście na pieszo i w upale, ale już z nadzieją na wyzdrowienie, bo dostało leki.

——————————————–

Czym jest adopcja serca – adopcja na odległość ?

Jest to bardzo prosty gest ludzkiej solidarności między osobą bądź rodziną adoptującą dziecko na dystans, nie ma żadnych powiązań prawnych, a dziecko adoptowane nie wyjeżdża ze swego kraju w którym żyje.

Nadal przebywa w swoim kraju, jeśli jest to możliwe, w swojej rodzinie lub wśród swoich krewnych. Jednak pomoc rodziców adoptujących lub inaczej opiekunów, może wpłynąć decydująco na tworzeniu lepszej przyszłości dziecka. Celem takiej pomocy dzieciom z Kamerunu, jest przede wszystkim umożliwienie wykształcenia, które najczęściej jest odpłatne. Wpłacając określoną sumę na dane dziecko (200zł na rok ) pomagamy mu ukończyć szkołę podstawową i kontynuować naukę w szkole średniej. W przypadku naszych dzieci z Kamerunu, uczęszczają one do szkół katolickich i dzięki temu mogą jednocześnie pogłębiać swoją wiarę.

Jeśli sytuacja finansowa osób adoptujących pozwala na przekazanie większej sumy dodatkowo , niż ustalona minimalna składka, pieniądze te będą zawsze wykorzystane dla danego dziecka w zależności od sytuacji potrzeb rodziny czy szkoły.

Zazwyczaj między dzieckiem a osobami adoptującymi, wytwarza się więź emocjonalna, nie tylko ekonomiczna. Biorąc to pod uwagę, będą  przesyłane raz na rok informacje o dziecku, zdjęcia, bądź krótkie listy przez nie napisane. Można też wysłać na podany adres do Afryki  krótkie ( ze względu na konieczność tłumaczenia na język francuski ) listy do dzieci. Proszę jednak w tym względzie o cierpliwość i wyrozumiałość, ponieważ pomagając tym dzieciom, misjonarka prowadzi jednocześnie kilka innych dzieł misyjnych.

Do adopcji serca, wybierane są dzieci z rodzin wielodzietnych i bardzo biednych, sieroty, bądź nie mające któregoś z rodziców.

Gdyby sytuacja finansowa osoby adoptującej nie pozwalała na dalsze towarzyszenie dziecku, wystarczy o tym fakcie mnie powiadomić, przesyłając krótka wiadomość. W takiej sytuacji, postaram się znaleźć dziecku nowych opiekunów.

———————————————–

Julia po wakacjach nie wróciła do szkoły. Siostra misjonarka poinformowała nas, że dziewczynkę zabrała ciocia z innej miejscowości.

Pragniemy nadal uczestniczyć w „Adopcji Serca”, dlatego od listopada tego roku szkolnego mamy nową podopieczną Teresę, której nauka w szkole została opłacona z poprzedniej wpłaty ( która przeznaczona była dla Julii).

Loucresse – Afou  Ngah urodzona 17 maja 2012 roku w  stolicy Kamerunu w Younde. Matka rozeszła się z mężem i dzieci oddała swojemu ojcu na wieś do Nkol Avolo. Dziadek Teresy  jest katechistą i dobrym człowiekiem. Prosi o pomoc misjonarki, bo córka nie daje żadnych pieniędzy na wychowanie 3 dzieci. Dziewczynka chodzi do klasy „0”.

 

 

 


E-Dziennik

KLIKNIJ TU ABY SIĘ ZALOGOWAĆ

Logujesz się pierwszy raz lub nie możesz się zalogować,
ZOBACZ INSTRUKCJE

Pomocna Dłoń

Opisz swój problem. Postaramy się pomóc Ci jak najszybciej. Dyskrecja zapewniona!
Wystarczy że KLIKNIESZ TUTAJ

Maj 2019
P W Ś C P S N
« Kwi    
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
2728293031  

Ilość odwiedzin

515416

Statystyka

DARMOWE LICZNIKI